|
Otrzymalam pozwolenie na publikowanie seansu interpretacji snu, pewnej kobiety. Dzięki tej publikacji mogę wam przedstawić warsztat mojej pracy. Proszę nie obawiać się, gdy sami skorzystacie z naszych usług, to wasze zdarzenia napewno się tutaj nie pojawią. Popularne sennikiW interpretacji snów posługując się popularnymi sennikami, ktore moża kupić niemal w każdej księgarni, trzeba podchodzić do tego dość ostrożnie, gdyż interpretacja snów tam zamieszczona jest dość desperacka oraz dramatyczna. Przykład Osoba, której śni się woda. W tym śnie woda jest wzburzona, osoba ta przebywa nad tą wodą. Większość senników zinterpretuje to w sposób dość dramatyczny, czyli zapowiedż rychłej śmierci w rodzinie. Interpretacja ta nie jest słuszna.
Ja zinterpretowałabym to zupełnie inaczej, otóż posłużę się tutaj przykładem z mojego warsztatu. PrzykładKiedyś odwiedziła mnie sympatyczna troszkę zalękniona klientka, prosząc mnie o interpretację snu, który nękał ją już od kilku miesięcy. Miała trudności z zaśnięciem, a gdy udało się jej już zasnąć, to koszmar ten wciąż powracał. Śniła jej się wzburzona woda, w której topili się jej bliscy oraz i ona. Moja interpretacja snuWoda sugeruje zwykle nasze emocje, uczucia. Gdzie posługując się astrologią, w której żywioł wody odnosi się do naszych uczuć, emocji. Zapytałam tą kobietę o jej relacje z mężem o jej związek, oraz jej emocje. Gdzie okazało się, że miała poważny kryzys w małżeństwie, wręcz jej związek wisiał na włosku. Jej relacje z mężem były na zasadzie cichych dni, nie potrafili rozmawiać ze sobą, jedna oraz druga strona unosiła sie dumą, a żadna ze stron nie chciała pierwsza wyciągnąć ręki na zgodę oraz sobie wspólnie przebaczyć. Zachęciłam tą kobietę do tego, aby nie bała się swoich myśli i emocji, oraz aby wyszła z inicjatywą pierwsza do zgody z mężem a wówczas poczuje ulgę. PodsumowanieJakiś czas temu napisała do mnie, że relacje w jej małżeństwie poprawiły się. Częściej się uśmiecha, a co najdziwniejsze koszmary całkiem zniknęły. Lęki ustąpiły oraz śpi już całkiem spokojnie. 10 czerwiec 2007
|